W nocy z soboty na niedzielę, około godziny 2:30, miejscowe służby w Żywcu otrzymały pilne wezwanie dotyczące samochodu, który znalazł się w wodzie przy brzegu jeziora. Natychmiastowa reakcja policji była niezbędna, a funkcjonariusze szybko udali się na miejsce zdarzenia. Po przybyciu potwierdzili, że zgłoszenie było prawdziwe, jednak osoba, która poinformowała o zajściu, opuściła już teren.
Szybka interwencja służb
Policjanci niezwłocznie wezwali straż pożarną, aby zabezpieczyć auto i usunąć je z wody. W międzyczasie, kontakt ze zgłaszającym został przywrócony, a mężczyzna wrócił na miejsce. Na szczęście nie odniósł on żadnych obrażeń, co oznaczało, że nie była potrzebna interwencja medyczna. Choć sytuacja miała pomyślny finał, jest wyraźnym sygnałem ostrzegawczym o konieczności zachowania ostrożności w pobliżu zamarzniętych zbiorników wodnych.
Możliwe działania prawne
Zdarzenie to może mieć swoje konsekwencje prawne, gdyż sąd oceni, jakie kroki należy podjąć wobec kierowcy, który zdecydował się prowadzić auto po zamarzniętej powierzchni jeziora. Tego rodzaju działania mogą być niezwykle niebezpieczne, stwarzając zagrożenie nie tylko dla samego kierowcy, ale także dla osób zaangażowanych w ewentualne akcje ratunkowe. Należy pamiętać, że powierzchnie lodowe nigdy nie zapewniają pełnego bezpieczeństwa.
Ostrzeżenie dla mieszkańców
W okresie zimowym, kiedy akweny pokrywa lodowa tafla, należy mieć świadomość potencjalnych zagrożeń związanych z przebywaniem na ich powierzchni. Mimo że lód może wydawać się solidny, często jest niestabilny i nieprzewidywalny. Jakiekolwiek wejście lub wjazd na lód niosą ryzyko jego załamania, co może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
Opisywany incydent stanowi przestrogę dla wszystkich, którzy mogą rozważać podobne zachowania. Ważne jest, aby zimowe aktywności podejmować z należytą rozwagą, mając na uwadze, że priorytetem zawsze powinno być bezpieczeństwo.
Źródło: Policja Śląska
