Na terenie jednej z firm przy ulicy Chorzowskiej w Świętochłowicach doszło do dramatycznego wypadku, który wydarzył się wczoraj rano, około godziny 7:40. Zdarzenie miało miejsce podczas demontażu pieca do wypalania ołowiu, wykonywanego przez trzech pracowników firmy zewnętrznej. Piec ten był wyłożony wewnętrznie żaroodpornymi cegłami, które nieoczekiwanie zawaliły się, przygniatając robotników.

Pierwsze działania służb ratunkowych

Na miejsce zdarzenia natychmiast przybyły służby ratunkowe, w tym policja i straż pożarna. Na zewnątrz pieca znaleziono jednego z poszkodowanych, który doznał widocznego urazu głowy. Dwaj pozostali pracownicy byli uwięzieni wewnątrz pieca, co uniemożliwiło im samodzielne wydostanie się. Konieczne było szybkie działanie, ponieważ istniało wysokie ryzyko ponownego zawalenia się konstrukcji.

Bohaterska akcja ratunkowa

Sierżant sztabowy Seweryn Ogrocki, nie zważając na niebezpieczeństwo, wszedł do pieca, aby ratować uwięzionych mężczyzn. Udało mu się usunąć gruz z nóg jednego z pracowników, który miał je zakleszczone pod ciężkimi cegłami. Po uwolnieniu poszkodowanego, sierżant wyniósł go w bezpieczne miejsce, gdzie mógł otrzymać konieczną pomoc medyczną.

Prace dochodzeniowo-śledcze

Na miejscu zdarzenia pracowali również policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego oraz technik kryminalistyki. Ich zadaniem było przeprowadzenie szczegółowych czynności procesowych, które pomogą w ustaleniu dokładnych okoliczności i przyczyn tego niebezpiecznego wypadku. Dochodzenie ma na celu wyjaśnienie, dlaczego doszło do osunięcia się cegieł i czy przestrzegano wszystkich zasad bezpieczeństwa podczas prac demontażowych.

Sprawa wypadku w Świętochłowicach wstrząsnęła lokalną społecznością, podkreślając znaczenie bezpieczeństwa pracy. Oczekuje się, że szczegółowe śledztwo wykaże, jakie błędy zostały popełnione i jakie działania należy podjąć, aby zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości.

Źródło: Policja Śląska