W poniedziałkowy poranek, 19 stycznia, na ulicy Dworcowej w Żorach miało miejsce nietypowe zdarzenie. Przed warsztatem samochodowym, właściciel zauważył, że paczka dostarczona wcześniej została opróżniona z zawartości. Na miejscu pozostało jedynie puste pudełko oraz list przewozowy, co wskazywało na dokonanie kradzieży.
Przebieg zdarzenia i śledztwo
Dzięki analizie nagrań z monitoringu, zidentyfikowano mężczyznę, który podszedł do przesyłki i zabrał jej zawartość. Skradzione elementy, warte niemal 6000 złotych, były częścią zamówienia dla warsztatu. Właściciel warsztatu niezwłocznie powiadomił policję, co uruchomiło działania operacyjne. Śledczy z Żor zareagowali szybko, a ich skuteczność doprowadziła do zatrzymania podejrzanego już na następny dzień.
Zatrzymanie sprawcy
Zatrzymanym okazał się 53-letni mężczyzna, który przyznał się do zarzucanej mu kradzieży. Tłumaczył, że znalazł się tam przypadkowo i skusiła go okazja. Jego przyznanie się do winy ułatwiło policji zamknięcie sprawy, ale nie uchroni go przed konsekwencjami prawnymi.
Konsekwencje prawne i dalsze kroki
Za kradzież mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, co jest przewidziane w polskim kodeksie karnym jako kara za przestępstwo tego typu. Dalsze decyzje dotyczące jego losu zostaną podjęte przez sąd, który zdecyduje o ewentualnym wymiarze kary. Tymczasem właściciel warsztatu może jedynie liczyć na zwrot utraconego mienia lub rekompensatę strat.
Źródło: Policja Śląska
