W Żorach, w poniedziałkowy wieczór, na ulicy Malinowej doszło do zatrzymania kierowcy przez funkcjonariuszy drogówki. Policjanci, działając w ramach rutynowej kontroli, postanowili sprawdzić kierującego Fordem Focusem. Już na początku interwencji zauważyli, że stan trzeźwości mężczyzny może budzić wątpliwości. Po przeprowadzeniu badania alkomatem potwierdziły się ich przypuszczenia — mężczyzna miał niemal 2 promile alkoholu w organizmie.
Złamanie dożywotniego zakazu
Kolejne sprawdzenia wykazały, że zatrzymany mężczyzna nie miał prawa wsiąść za kierownicę. W 2021 roku sąd nałożył na niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych z powodu wcześniejszego wykroczenia związanego z jazdą pod wpływem alkoholu. Mimo to, postanowił ponownie złamać prawo, co klasyfikuje się jako recydywę.
Szybki tryb sądowy i surowa kara
Po zatrzymaniu, kierowca został natychmiast doprowadzony do sądu. Sprawa była rozpatrywana w trybie przyspieszonym, co pozwoliło na szybkie wydanie wyroku. Sąd orzekł karę 10 miesięcy pozbawienia wolności dla 49-latka. Dodatkowo, pojazd, którym się poruszał, został skonfiskowany, a oskarżony został obciążony obowiązkiem zapłaty 15 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Konsekwencje nieprzestrzegania prawa
Przypadek ten przypomina o poważnych konsekwencjach, jakie niesie za sobą prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz ignorowanie sądowych zakazów. Jazda pod wpływem alkoholu stanowi poważne przestępstwo, które nie tylko zagraża bezpieczeństwu na drogach, ale również może prowadzić do surowych kar. Warto pamiętać, że sądy traktują takie wykroczenia z pełną surowością, co widać na przykładzie tej sprawy.
Źródło: Wiadomości Policja Śląska
