Dynamiczny pościg na trasie A1 zakończył się interwencją z użyciem broni palnej. W miniony weekend, policjanci z Komisariatu Autostradowego natrafili na osobowego volkswagena poruszającego się po autostradzie w powiecie gliwickim. Pojazd przykuł uwagę funkcjonariuszy ze względu na zły stan techniczny, co skłoniło ich do podjęcia próby zatrzymania auta do kontroli drogowej.

Policja uniemożliwia dalszą jazdę ściganemu kierowcy

Podczas policyjnej interwencji kierujący volkswagenem postanowił nie stosować się do poleceń i rozpoczął ucieczkę. Przestępca opuścił autostradę na węźle Zabrze Zachód w powiecie tarnogórskim, a następnie próbował nieudolnie wrócić na trasę, wykorzystując skrzyżowanie z krajową 78. Sytuacja gwałtownie eskalowała – policjanci, widząc zagrożenie dla innych uczestników ruchu, oddali strzały ostrzegawcze, a następnie unieruchomili auto, trafiając w oponę.

Kim był kierowca i co ujawniła interwencja?

Za kierownicą zatrzymanego samochodu znajdował się 40-letni mieszkaniec Rydułtów. Mężczyzna nie posiadał prawa jazdy, a dodatkowo prowadził pojazd pod wpływem alkoholu – badanie wykazało u niego blisko pół promila. W aucie podróżowało troje pasażerów. Cała akcja, mimo gwałtownego charakteru, zakończyła się bez ofiar i poszkodowanych.

Sprawa trafi do sądu

Policja wszczęła postępowanie przygotowawcze wobec kierowcy, który odpowie za szereg poważnych naruszeń: niezatrzymanie się do kontroli, prowadzenie bez wymaganych uprawnień oraz w stanie po użyciu alkoholu. Służby analizują okoliczności zdarzenia, by wyjaśnić wszystkie szczegóły i zabezpieczyć materiał dowodowy na potrzeby dalszych czynności.

Źródło: facebook.com/SlaskaKWP