Niedawne wydarzenia w Łaziskach Górnych przyciągnęły uwagę lokalnych służb, gdyż niepokojąca sytuacja zmusiła do pilnej interwencji. Wszystko zaczęło się późnym popołudniem, gdy policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie w stanie emocjonalnego kryzysu. Zaniepokojony krewny, mieszkający w innym województwie, powiadomił służby po otrzymaniu niepokojącej wiadomości tekstowej od 37-letniego mieszkańca Łazisk Górnych.

Od rozmowy przez okno po eskalację zagrożenia

Policjanci, którzy przybyli na miejsce, próbowali nawiązać dialog z mężczyzną, który odpowiadał im jedynie przez okno, stanowczo odmawiając otwarcia drzwi. Mężczyzna był wyraźnie wzburzony i zachowywał się agresywnie, co sugerowało poważny kryzys emocjonalny. Sytuacja zaczęła przybierać na dramatyzmie, gdy w związku z zagrożeniem wezwano na miejsce dodatkowe jednostki, w tym straż pożarną oraz ratowników medycznych.

Próba interwencji i zagrożenie pożarowe

Podczas próby dostania się do mieszkania, mężczyzna rzucił przez okno butelkę z łatwopalną cieczą. Na szczęście nikt nie został ranny, ale sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji. W związku z pojawiającymi się groźbami użycia broni, ewakuowano mieszkańców parteru budynku. Teren został zabezpieczony, a do akcji wkroczyli policyjni negocjatorzy, starając się uspokoić mężczyznę i zakończyć sytuację bez eskalacji przemocy.

Siłowe wejście i użycie broni

Pomimo długotrwałych negocjacji, brak reakcji mężczyzny i wzrastające zagrożenie zmusiły służby do podjęcia decyzji o siłowym wejściu. Podczas akcji, mężczyzna oddał kilka strzałów z przedmiotu przypominającego broń palną, który okazał się pistoletem na stalowe kulki. W odpowiedzi jeden z policjantów użył broni służbowej, raniąc agresora w rękę. Mężczyzna został szybko obezwładniony i zatrzymany, a następnie przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje pod nadzorem policji.

Szeroko zakrojona akcja służb

W działaniach uczestniczyły różnorodne jednostki, w tym policyjni negocjatorzy, funkcjonariusze kontrterrorystyczni, lokalna policja, straż pożarna oraz ratownicy medyczni. Dzięki skoordynowanej akcji żadna osoba postronna nie ucierpiała, a mężczyźnie udzielono niezbędnej pomocy medycznej. Obecnie jego stan jest stabilny, a życie nie jest zagrożone.

Źródło: Policja Śląska