W miniony poniedziałek, w Łazach, miejscowi funkcjonariusze policji przeprowadzali rutynowe kontrole drogowe, gdy uwagę przykuł im samochód marki Volkswagen. Sposób, w jaki pojazd się poruszał, wzbudził podejrzenia, prowadząc do szczegółowej kontroli. Choć wstępne badania wykluczyły obecność alkoholu, nietypowe zachowanie kierowcy wskazywało na coś więcej.
Kontrola ujawnia niespodziewane fakty
Podczas kontroli, funkcjonariusze użyli narkotestera, który potwierdził podejrzenia – 41-letni kierowca z gminy Łazy był pod wpływem narkotyków. Mimo że w samochodzie ani przy kierowcy nie znaleziono żadnych substancji odurzających, dalsze działania ujawniły więcej, niż się spodziewano.
Przeszukanie wnosi nowe wątki
Po zatrzymaniu kierowcy i zabezpieczeniu jego prawa jazdy, policjanci przeszukali jego miejsce zamieszkania. Odkrycie znacznej ilości marihuany, z której można byłoby przygotować ponad 60 porcji dilerskich, oraz śladowej ilości amfetaminy, rzuciło nowe światło na całą sprawę. Znalezisko sugeruje, że kierowca mógł być zaangażowany w szerszą działalność przestępczą.
Skutki prawne i przyszłe działania
Po zakończeniu wstępnych czynności dochodzeniowych, mężczyzna został zwolniony, lecz czeka go postępowanie sądowe. Prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków grozi mu karą do trzech lat więzienia, a podobny wymiar kary przewidziany jest za posiadanie nielegalnych substancji. Dochodzenie jest w toku, a jego wyniki mogą ujawnić jeszcze więcej szczegółów dotyczących działalności zatrzymanego.
Incydent ten podkreśla nieustające wyzwania, przed którymi stoją lokalne służby w walce z narkotykami i bezpieczeństwem na drogach. Zdarzenie to może skłonić do ponownego przeanalizowania procedur i działań prewencyjnych w regionie.
Źródło: Policja Śląska
