W minioną sobotę mieszkańcy osiedla w Tychach byli świadkami niebezpiecznej sytuacji na ulicy Lencewicza. Kierowca Audi podczas cofania niespodziewanie zjechał z jezdni, wjechał wprost na chodnik i z dużą siłą uderzył w ustawioną tam metalową barierę. Zamiast zatrzymać się i wyjaśnić sprawę, mężczyzna postanowił oddalić się z miejsca kolizji. Sprawa mogła zakończyć się inaczej, gdyby nie reakcja osoby, która akurat znalazła się w pobliżu.

Nadkomisarz reaguje błyskawicznie mimo wolnego dnia

Świadkiem całej sceny był nadkomisarz Krzysztof Szukalski – szef Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pszczynie. Choć nie pełnił wówczas służby, natychmiast zatrzymał kierowcę podejrzanego o spowodowanie zagrożenia i nie pozwolił mu opuścić miejsca zdarzenia przed przybyciem patrolu. Osoby będące na miejscu potwierdzają profesjonalizm i zdecydowanie interweniującego funkcjonariusza.

Policja ustala szczegóły: nietrzeźwy kierowca bez dokumentów

Wkrótce na ulicę Lencewicza dotarli funkcjonariusze tyskiej policji. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany 38-letni obywatel Ukrainy miał we krwi niemal 1,5 promila alkoholu. Dodatkowo policjanci stwierdzili, że mężczyzna nie posiadał przy sobie prawa jazdy. Postępowanie wyjaśniające ma ustalić, czy był w ogóle uprawniony do prowadzenia pojazdów po polskich drogach. Kierowca został zatrzymany, a samochód zabezpieczono na policyjnym parkingu.

Odpowiedzialność i czujność poza służbą

To kolejna sytuacja, w której nadkomisarz Szukalski udowadnia, że bezpieczeństwo na drogach to nie tylko obowiązek wynikający z pracy, lecz także kwestia osobistej odpowiedzialności. Już wcześniej jego reakcje poza godzinami służby pomogły ujawnić nietrzeźwych kierowców w Tychach. Takie działania pokazują, że reagowanie na zagrożenia nie zna godzin urzędowania – każdy, kto jest świadkiem niebezpiecznego zachowania za kierownicą, może przyczynić się do ochrony życia i zdrowia innych użytkowników dróg.

Znaczenie zdecydowanej reakcji dla bezpieczeństwa lokalnej społeczności

Przypadek z ulicy Lencewicza unaocznia rolę, jaką odgrywa szybka i stanowcza interwencja – niezależnie od tego, czy podejmuje ją funkcjonariusz, czy świadek zdarzenia. Zablokowanie ucieczki nietrzeźwego kierowcy mogło zapobiec dalszemu zagrożeniu dla pieszych i kierowców. Tego typu postawy zasługują na uznanie, ponieważ zwiększają realne bezpieczeństwo na lokalnych drogach i podkreślają, że odpowiedzialność za wspólne bezpieczeństwo spoczywa na wszystkich mieszkańcach.

Wydarzenia z ostatnich dni przypominają, jak ważna jest czujność zarówno służb, jak i zwykłych obywateli. Działania nadkomisarza Szukalskiego oraz szybka reakcja tyskiej policji pozwoliły zatrzymać nietrzeźwego kierowcę, zanim doszło do większej tragedii. Sprawa jest w toku, a mieszkańcy mogą mieć nadzieję na dalszą konsekwentną ochronę bezpieczeństwa w swoim otoczeniu.

Źródło: Policja Śląska