Próba oszczędzania baterii w hulajnodze elektrycznej zwróciła uwagę raciborskiej drogówki. Kontrola na ulicy Rudzkiej wykazała jednak nie tylko jazdę bez włączonego oświetlenia. Chłopiec kierujący pojazdem nie miał również wymaganych uprawnień. Konsekwencje poniosła jego matka.

Brak świateł był początkiem kontroli

Policjanci zainteresowali się nieletnim, ponieważ poruszał się hulajnogą elektryczną z wyłączonym oświetleniem. Zapytany o powód chłopiec tłumaczył, że akumulator był już słabo naładowany, dlatego chciał ograniczyć zużycie energii.

Podczas sprawdzania kierującego funkcjonariusze ustalili, że nie posiadał uprawnień niezbędnych do jazdy hulajnogą elektryczną. Na miejsce wezwano jego matkę. Kobieta została ukarana za dopuszczenie syna do kierowania pojazdem bez wymaganych uprawnień. Mandat wyniósł 1000 zł.

Co sprawdzić, zanim dziecko ruszy w drogę?

Ta kontrola pokazuje, że udostępnienie dziecku hulajnogi powinno poprzedzać sprawdzenie kilku podstawowych kwestii. Rodzic lub opiekun musi upewnić się, czy młody użytkownik może legalnie kierować takim pojazdem i czy zna obowiązujące zasady ruchu drogowego.

Równie istotna jest sprawność sprzętu, w tym oświetlenia, od którego zależy widoczność na drodze. Niski poziom naładowania akumulatora nie powinien prowadzić do rezygnacji z elementów służących bezpieczeństwu. Przed jazdą trzeba więc zadbać zarówno o przygotowanie dziecka, jak i stan hulajnogi — z myślą o nim oraz pozostałych uczestnikach ruchu.

Źródło: Wiadomości Policja Śląska