Opuszczony budynek może osłonić przed wiatrem, ale nie zawsze zapewnia ochronę przed zimnem. W jednym z takich miejsc w Świętochłowicach dzielnicowy znalazł 36-latka wymagającego pomocy medycznej. Mężczyzna był wychłodzony, a jego wypowiedzi były niespójne. Wezwany zespół ratownictwa medycznego zbadał go i zdecydował o zabraniu do szpitala.
Funkcjonariusz sprawdzał pustostan podczas obchodu miejsc, w których mogą szukać schronienia osoby doświadczające bezdomności. Podobne kontrole odbywają się regularnie, jednak policjanci nie są w stanie sprawdzić każdego zakątka. Znaczenie mają także sygnały od mieszkańców — zwłaszcza gdy ktoś przebywa w nieogrzewanym miejscu lub jego zachowanie wskazuje na zagrożenie zdrowia.
Niepokojące zachowanie może być skutkiem zimna
Jesienią i zimą osoby bez bezpiecznego schronienia nocują nie tylko w pustostanach. Wybierają również altany na działkach, piwnice i klatki schodowe. Samo przebywanie pod dachem nie oznacza jednak, że organizm nie traci ciepła. Długotrwałe wystawienie na chłód może doprowadzić do hipotermii.
Ostrzeżeniem są silne dreszcze, dezorientacja, niewyraźne wypowiedzi oraz problemy z poruszaniem się. Do objawów wymagających uwagi należą też narastająca senność, osłabienie, wolniejszy oddech i trudność w nawiązaniu logicznego kontaktu.
Szczególnie narażeni są seniorzy, osoby chore i osłabione, a także ludzie po spożyciu alkoholu. Wywołane nim poczucie rozgrzania jest mylące: alkohol przyspiesza utratę ciepła. Człowieka leżącego na przystanku, ławce, schodach czy w bramie nie należy więc automatycznie traktować jako osoby nietrzeźwej albo odpoczywającej. Takie założenie może opóźnić udzielenie potrzebnej pomocy.
Telefon alarmowy czy zgłoszenie na mapie?
Jeśli stan człowieka budzi obawę o jego zdrowie, należy zadzwonić pod 112. W rozmowie z dyspozytorem najważniejsze jest dokładne wskazanie lokalizacji oraz opisanie zauważonych objawów i zachowania. Zgłaszający nie musi wiedzieć, czy doszło do hipotermii — powinien przekazać to, co zaobserwował.
Inną drogą poinformowania policji jest Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa. Można na niej zaznaczyć miejsce przebywania osoby bezdomnej potrzebującej wsparcia, wybierając odpowiednią kategorię zgłoszenia. Taka informacja pozwala funkcjonariuszom podjąć sprawdzenie wskazanego miejsca.
Mapa służy do zgłoszeń niewymagających pilnej reakcji i nie zastępuje numeru 112. Gdy człowiek jest wyraźnie osłabiony, ma zaburzony kontakt lub inne niepokojące objawy, potrzebne jest bezpośrednie powiadomienie służb. Interwencja w Świętochłowicach pokazuje, dlaczego warto reagować również wtedy, gdy osoba potrzebująca pomocy znajduje się wewnątrz budynku.
Źródło: Wiadomości Policja Śląska
